Mama gracza dzieli korzyści związane z grami online i potencjalne wyzwania

Mumia graczka opowiada, w jaki sposób pomaga synowi poruszać się po świecie gier online, i obawia się o potencjalne ryzyko.

Gracz nadrzędny

„Jestem zapalonym graczem i odkąd dostałem swój pierwszy system Sega Master, kiedy miałem osiem lat”, mówi Vicki. „Kiedy byłem w 20, otrzymałem fundusze od Prince's Trust, aby założyć firmę, która prowadziłaby godziny gier 48.”

Korzyści z gier online

Gra online zapewnia Nathanowi silną społeczność online i jest w stanie regularnie grać z tymi samymi przyjaciółmi. „Myślę, że zapewnia dobry poziom umiejętności budowania zespołu i umiejętności komunikacyjnych oraz pomaga Nathanowi nawiązywać nowe przyjaźnie” - mówi Vicki. „Nauczył się także używać klawiatury QWERTY i ma bardzo dobrą szybkość pisania”.

Granie z dziećmi

Vicki lubi też dzielić z pasją swoją pasję do gier. „Od mojego dzieciństwa jest mnóstwo gier retro, które są przerabiane i wydaje mi się niesamowite, że mogę grać z Nathanem i pokazać mu także niektóre elementy mojego dzieciństwa. To wspaniały sposób na wspólne spędzanie czasu. ”

Chociaż Vicki nie gra już tak regularnie, jak kiedyś, gry są nadal ważną częścią życia rodzinnego. „Myślę, że moje doświadczenia oznaczają, że jestem bardzo świadomy tego, co dzieje się za pośrednictwem społeczności graczy online, i zachęca Nathana do rozmowy ze mną”, mówi Vicki. „Wie, że nie zamierzam na niego patrzeć, jakby mówił bzdury.”

Obawy rodziców: uzależnienie od gier

Dla Vicki największe obawy związane z grami to ustanowienie granic dla Nathana. Rodzina regularnie rozmawia o tym, ile czasu można spędzić online i o której porze dnia. „Martwię się uzależnieniem od gier i upewniam się, że Nathan ma wystarczająco dużo czasu, aby robić inne rzeczy” - mówi Vicki.

Gdy Nathan po raz pierwszy zaczął grać w Fortnite, bardzo się uzależnił, a gra przejęła jego życie. „Czekał, aż pójdę spać, aby mógł przejść do trybu online i grać przez całą noc” - mówi Vicki. „Zaczęło go to chorować i wydał dużą sumę pieniędzy na transakcje gier pochodzące z mojego konta PayPal”.

Następnie Vicki nałożył ograniczenia czasowe na rodzinny router, aby zapobiec późnym graniem, a Nathan ma surowe zasady, że wydatki online są pobierane tylko z kart podarunkowych.

Przygotowany na wyzwania online

Doświadczenie Vicki oznacza również, że zdaje sobie sprawę z mniej przyjemnych aspektów społeczności graczy online. „Handel online grami, takimi jak Rocket League, może obfitować w fałszywych traderów lub oszustów, którzy w ostatniej chwili zamieniają przedmioty handlowe, powodując, że dzieci są naprawdę zdenerwowane i wściekłe”.

Innym problemem jest zastraszanie i wypadki między młodymi ludźmi grającymi online. „Nie zezwalam na zestawy słuchawkowe do gier, co oznacza, że ​​słyszę obie strony rozmowy” - mówi Vicki. „Wiem, że dochodzi do wypadków i zastraszania, a to oznacza, że ​​mogę wysłuchać nadużyć i położyć temu kres, zanim dojdzie do eskalacji”.

Zabawa z ludźmi, których znają

Vicki radzi innym rodzicom, aby zachęcali dzieci do utrzymywania małej listy „przyjaciół” w grach. „Posiadanie setek przyjaciół online może sprawić, że będziesz wyglądać popularnie, ale to po prostu zbyt duże otwarcie się” - radzi. „Nathanowi wysłano kiedyś kopię gry do przetestowania, a jeden z jego przyjaciół w USA poprosił o zalogowanie się na konto Nathana, aby pobrać grę dla siebie”.

Na szczęście Nathan znał ryzyko i powiedział „nie”. „Nathan wiedział, że jego konto zawiera wiele danych osobowych, nie wspominając o tym, że druga osoba mogła łatwo zmienić hasło i przejąć kontrolę nad tym kontem”. Łatwo było mi śledzić ich aktywność online. Nie zezwalam na żadne z moich dzieci w Internecie bez nadzoru w domu. Jeśli są na komputerze, osoba dorosła musi być obecna w pokoju i wie, że mogę zalogować się na ich szkolne konta e-mail. Mamy tylko rodzinnego iPada, którego dzieci używają tylko w trybie samolotowym.

Vicki, 38, jest samotną matką z Lancashire. W domu uczy swojego rocznego syna 12, Nathana, który jest zapalonym graczem - tak jak jego mama!

Ostatnie posty

Przewiń w górę