Sprawy związane z Internetem
Szukaj

Rodzic dzieli się swoją historią o tym, jak jej syn był zastraszany online

Zespół ds. Internetu | 24th May, 2017
Chłopiec patrzący na telefon i wyglądający na smutnego

Jenny, podobnie jak wielu rodziców, nawet nie wiedziała, co to było cyberprzemoc, kiedy przytrafiło się jej synowi, Samowi. Aby zachęcić innych rodziców do rozpoczęcia rozmowy o problemach i wspierania ich dzieci, dzieli się swoją historią.

„Zawsze uważałem, żeby Sam miał dostęp do mediów społecznościowych, mimo że wszyscy jego znajomi byli na nich obecni” Facebook„– mówi Jenny. – Kiedy miał 11 lat i poprosił o Instagram Zgodziłem się, bo wydawało mi się to „najbezpieczniejszym” portalem społecznościowym. Mógł udostępniać zdjęcia, a ja mogłem obserwować jego konto, żeby upewnić się, że nie jest tam nic niestosownego.

Regularne monitorowanie aktywności online ujawnia problem

Kilka tygodni później Jenny zauważyła kilka dziwnych komentarzy na temat Sama Instagram z kont, których nie rozpoznała. Tej nocy sprawdziła jego telefon i odkryła niezliczone Instagram wiadomości bezpośrednie i pocztę głosową od dwóch chłopców ze szkoły, którzy grozili Samowi.

„Czułem się chory fizycznie” - mówi Jenny. „Grozili, że go zabiją, popełnią wobec niego okropne akty przemocy, wzywając go każdym imieniem pod słońcem”.

Gdy tylko Jenny usłyszała wiadomości, wszystko zatrzasnęło się na swoim miejscu. „Nagle wszystko stało się sensowne - jego niechęć do szkoły, nowo odkryte obawy dotyczące jego wagi i wyglądu, zmiana osobowości”.

Rozmowa

Następnego dnia Jenny usiadła z Samem, aby porozmawiać o tym, co odkryła. Powiedział mamie wszystko, co się wydarzyło, ale błagał ją, by nie kontaktowała się w tej sprawie ze szkołą. Jenny chciała skontaktować się ze szkołą i policją, ale chciała także uszanować obawy Sama: „Rozumiałem, że martwi się, że zastraszanie może się nasilić, więc powiedziałem mu, że porozmawiam o tym z jego tatą i że odejdziemy tam."

Dotarcie do szkoły

Po rozmowie z tatą Sama Jenny zdecydowała, że ​​nie ma wyboru. „Biorąc pod uwagę naturę zastraszania i gróźb, zabrałem do szkoły pocztę głosową i dowód na komentarze. Na szczęście potraktowali to niezwykle poważnie. ”

Jenny przyznaje, że czuła się, jakby zawiodła syna, ponieważ nie zdawała sobie od razu sprawy z tego, co się dzieje. „Rozmawiałam z innymi mamami w Facebook Do grupy, do której należę, i poprosiłam o radę. Miło było usłyszeć, że nie jestem sama i że nie jestem jedyną matką, która nie zauważyła tych sygnałów.

Uważaj na zmiany w zachowaniu

Z perspektywy czasu Jenny radzi innym rodzicom, aby uważali na niewielkie zmiany w osobowości dziecka. „Szukaj sygnałów, że coś jest nie tak, bez względu na to, czy są bardziej tajne przy użyciu telefonu, czy usprawiedliwiają, dlaczego nie mogą robić rzeczy, które zwykle robią”.

Po spotkaniu ze szkołą przyprowadzono rodziców zaangażowanych chłopców i sprawa została rozwiązana. „Teraz sprawy są o wiele lepsze, a mój syn czuje się o wiele bardziej pewny siebie. Ogromne uczucie ulgi sprawiło, że ciężar spadł mu z ramion.

Znaczenie regularnych rozmów

Obecnie rodzina regularnie mówi o bezpieczeństwie w Internecie i nękaniu. „Dobrą rzeczą jest to, że zdaje sobie sprawę, że może mi powiedzieć wszystko, co go martwi lub denerwuje” - mówi Jenny. „Jestem o wiele bardziej przekonany, że mogę wesprzeć moje młodsze dzieci w radzeniu sobie z tymi problemami”.

Pomocnicze zasoby

O autorze

Zespół ds. Internetu

Zespół ds. Internetu

Internet Matters wspiera rodziców i profesjonalistów, udostępniając im kompleksowe zasoby i wskazówki ekspertów, aby pomóc im poruszać się po ciągle zmieniającym się świecie bezpieczeństwa dzieci w Internecie.

Rodzina siedzi na sofie, trzymając różne urządzenia, a u ich stóp siedzi pies

Uzyskaj spersonalizowane porady i stałe wsparcie

Pierwszym krokiem do zapewnienia bezpieczeństwa Twojego dziecka w sieci jest uzyskanie odpowiednich wskazówek. Ułatwiliśmy to dzięki „My Family's Digital Toolkit”.