Sharon jest pracującą mamą z czwórką dzieci w wieku od 10 do 17. Nic dziwnego, że regularnie rozmawiają o Internecie i mediach społecznościowych, ale Sharon rozumie z pierwszej ręki, że coś może pójść nie tak!
Co jest na stronie
- Goni „polubienie” w serwisach społecznościowych
- Kiedy coś idzie nie tak
- Radzenie sobie z wpływem emocjonalnym
- Otwarta rozmowa jest kluczem
- Pomocnicze zasoby
Teraz regularnie zaglądam do mediów społecznościowych i pytam dzieci, co robią w sieci, z kim rozmawiają, przypominając im, że jeśli nie są przyjaciółmi danej osoby, nie powinny przyjmować jej próśb.
Goni „polubienie” w serwisach społecznościowych
To był szczególnie istotny problem Instagram, gdzie dzieci często bardziej interesują się zdobywaniem dużej liczby obserwujących, niż wiedzą, kto je obserwuje. „Dla nas, dorosłych, brzmi to absurdalnie, ale dla młodzieży to realna sprawa” – mówi Sharon.
Dzieci niekoniecznie kwestionują zasady, ale często narzekają, że już to wszystko wiedzą, mówi Sharon. „Mimo to nie sądzę, abyś kiedykolwiek mógł być zadowolony z 100%”, mówi.
Kiedy coś idzie nie tak
Około rok temu, gdy miała 15 lat, najstarsza córka Sharon otrzymała powiadomienie, że została oznaczona w poście na FacebookKiedy otworzyła post, okazało się, że na jej tablicy wisiały zdjęcia chłopaka z klasy wyżej od niej, z komentarzami o charakterze seksualnym. Później chłopak opublikował również swoje zdjęcie o charakterze seksualnym na tablicy Ciary. Facebook Ściana.
„Post był publiczny, na jej ścianie, aby wszyscy mogli je zobaczyć”, mówi Sharon. „Ciara natychmiast zablokowała chłopca, ale na szczęście najpierw zrobiła zrzut ekranu z treścią.”
Ciara rozmawiała ze swoim dyrektorem roku w szkole o tym incydencie, a szkoła poinformowała Sharon i policję. Uczeń został ostrzeżony i musiał przejść program rehabilitacji, podczas gdy oficer interwencji młodzieży współpracował z Ciarą, aby dać jej możliwość porozmawiania o tym, jak się czuje i jakie wyniki chciałaby zobaczyć.
Radzenie sobie z wpływem emocjonalnym
„Spotkania były bardzo pomocne, ponieważ Ciara naprawdę miała problem z tym, dlaczego ten chłopiec to zrobił, dlaczego ona?” - mówi Sharon. „Zachęcono ją do napisania do niego listu. Martwię się, jak by się czuła, gdyby ta interwencja nie była dla niej dostępna”.
Otwarta rozmowa jest kluczem
Po tym doświadczeniu Sharon twierdzi, że nie zgłasza niebezpieczeństw związanych z aktywnością online ze swoimi dziećmi. „Jeśli coś jest w mediach, że coś idzie nie tak, pokazuję je. Żyjemy w prawdziwym świecie, a oni muszą wiedzieć o potencjalnych zagrożeniach. ”
Przede wszystkim Sharon namawia innych rodziców, aby przezwyciężyli swoje zażenowanie i porozmawiali z nastolatkami. „Czuję się w 100% komfortowo, rozmawiając o czymkolwiek z moimi dziećmi. Po co się wstydzić? Ta rzecz, o której wstydzisz się wspomnieć, może być tym jedynym razem, kiedy coś pójdzie nie tak!