Karl Hopwood, ekspert online ds. Bezpieczeństwa, rzuca światło na to, czym jest zoombombing i jak lepiej zarządzać rodziną w aplikacji zoom i innych aplikacjach do wideokonferencji.
Zwiększone wykorzystanie aplikacji internetowych w celu dostosowania do „nowej normalności”
Przez ostatnie kilka miesięcy wszyscy byliśmy na dobrej drodze do nauki - radzimy sobie z życiem w blokadzie i całą gamą nowych aplikacji i platform, które pozwoliły nam uczyć się, pracować i pozostać w kontakcie z przyjaciółmi i rodziną nie zawsze było łatwe.
Zaczęliśmy także słyszeć o nowych terminach używanych w mediach, na przykład: infodemia (odnosząc się do przytłaczającej ilości informacji dostępnych w Internecie na temat COVID-19), oraz Zoombombing żeby wymienić dwa. Można śmiało powiedzieć, że przed marcem 2020 roku niewielu z nas słyszało o Zoom, w rzeczywistości ich baza użytkowników wzrosła z około 10 milionów uczestników codziennych spotkań w grudniu 2019 r. do około 300 milionów w kwietniu 2020 r.
Czym jest Zoombombardowanie?
Zoombombardowanie odnosi się do połączeń na platforma do wideokonferencji Zoom przejęci przez nieproszonych gości, którzy często dzielą się bardzo niepokojącymi, a czasem nielegalnymi treściami. W ostatnich dniach pojawiło się wiele nagłówków, które podały przykłady udostępniania zdjęć przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci.
Jest to oczywiście szokujące i całkowicie niedopuszczalne. Czy to oznacza, że powinniśmy przestać korzystać z platformy - czy może się to zdarzyć w przypadku innych usług? W niektórych przypadkach jasne jest, że informacje o spotkaniu były publikowane w mediach społecznościowych, a wcześniejsze wersje platformy oznaczały, że każdy z linkiem mógł dołączyć i udostępniać dowolne treści.
Zoom koncentruje się na ulepszaniu funkcji bezpieczeństwa
Na początku kwietnia Zoom Firma ogłosiła zawieszenie wszelkich prac nad nowymi produktami, aby skupić się na aktualizacji funkcji bezpieczeństwa. I rzeczywiście, wprowadzono już kilka zmian. Do każdego nowego spotkania przypisywane jest teraz domyślnie hasło (którego muszą używać wszyscy użytkownicy posiadający darmowe konto), a udostępnianie ekranu uczestnikom można dezaktywować.
Możliwe jest również zamknięcie pokoju, co oznacza, że nieproszeni goście nie będą mogli uzyskać dostępu do spotkania. Wirtualne poczekalnie są również domyślnie dostępne, co pozwala gospodarzom sprawdzić, kto wpuszcza na spotkanie - jest to w porządku w przypadku mniejszych liczb, ale może nie jest realistyczne w przypadku większych wydarzeń.
Jakie są obawy związane z korzystaniem z platform wideokonferencyjnych?
Częścią problemu jest to, że platformy te pojawiają się - zapewniają rozwiązanie czegoś, czego potrzebujemy, więc ich używamy, ale bardzo często nie poświęcamy czasu na sprawdzenie różnych dostępnych opcji i pakietów. Nie myślimy o potencjalnych problemach, dopóki coś nie pójdzie nie tak.
Jeśli chcemy być tak bezpieczni, jak to możliwe, korzystając z tych platform, musimy przynajmniej trochę zrozumieć, jak działają i jakie narzędzia są dostępne. Jeśli nie uważamy, że platforma oferuje nam bezpieczeństwo i prywatność, których oczekujemy, nie powinniśmy z niej korzystać. W przypadku wielu z tych usług dostępne są wersje płatne i bezpłatne - co zrozumiałe, wersje płatne będą oferować większą funkcjonalność i możliwość większej kontroli nad produktem.
Zrozumienie różnych dostępnych opcji Zoom inne podobne aplikacje
Jeśli weźmiemy Zoom na przykład są dwie różne opcje – Zoom spotkanie i Zoom Webinarium – webinarium pozwala gospodarzowi uniemożliwić uczestnikom udostępnianie ekranu, ale pozwala kilku panelistom (zatwierdzonym wcześniej) na udostępnianie swoich ekranów. Opcja spotkania jest nieco bardziej dosadna – albo uczestnicy mogą udostępniać swoje ekrany, albo nie. Ta druga opcja pozwala udostępniać ekran tylko gospodarzowi – nikomu innemu. Może to być odpowiednie dla niektórych spotkań/nauczania na odległość itp., ale nie dla wszystkich. Musimy starannie dobrać narzędzia, które najlepiej odpowiadają naszym potrzebom. Niestety, musimy również mieć nadzieję, że osoby, które mogłyby nas zaprosić na spotkanie w jednej z tych przestrzeni online, dołożyły podobnych starań.